POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 11 (2850) z dnia 2012-03-14; s. 9

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj. Tydzień w polityce według Paradowskiej

Janina Paradowska

Sprostowań nie będzie

Przed wyborami posła Łukasza Gibałę spotkałam po raz pierwszy w okolicach Miechowa, świat przesłonił mi już zupełnie na trasie od Słomnik. Te ostatnie 20 km E-7 do Krakowa jeździłam w szpalerze wizerunków Gibały umieszczonych na tak gęsto rozmieszczonych plakatach, że właściwie nie było widać już nic więcej. Żadnego malowniczego podkrakowskiego pagórka, żadnej szachownicy urodziwych pól. Nic, tylko Gibała. Towarzyszył mi także w Krakowie. Zaintrygowana pytałam krakowskich znajomych, kim jest kandydat Gibała, z czego jest znany? Znany był głównie jako siostrzeniec Jarosława Gowina i przeciwnik posła Ireneusza Rasia.

Janusz Palikot ogłosił właśnie „transfer roku”, czyli przejście posła Gibały do jego Ruchu. Opowieść o pośle Gibale nie jest jednak historią o heroizmie młodego polityka, poddawanego partyjnej presji, aby utożsamiał się z partią, z którą się ideowo nie identyfikuje. Jest to raczej smutna historia o polityce w wydaniu regionalnym, gdzie nieznani szerzej „liderzy” biją się między sobą o wpływy, o stanowiska w licznych miejskich spółkach, agencjach, wszędzie tam, ...

Burza wokół posła Gibały na: www.polityka.pl/kraj