POLITYKA

Sobota, 19 stycznia 2019

Polityka - nr 48 (3188) z dnia 2018-11-28; s. 8

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Tydzień w polityce. Komentuje Ludwik Dorn

Ludwik Dorn

Stać i walić

W mocy opozycji i Naczelnego Sądu Administracyjnego jest zdobycie niezbitego dowodu, że nowa KRS to grupa pisowskich popychli, które popychają do sądów powszechnych i Sądu Najwyższego podpopychla.

W „Wojnie peloponeskiej” Tukidydes pisze, że „Lacedemończycy sprawowali hegemonię nad swoimi sprzymierzeńcami, nie żądając od nich daniny. Starali się jedynie o to, ażeby zgodnie z ich interesem ustrój u sprzymierzeńców był oligarchiczny”. Ateńczykom zależało głównie na daninach na utrzymanie i rozbudowę floty, ale jeśli któryś ze sprzymierzeńców się ociągał, to wysyłali triery, instalowali u niego garnizon i kazali powołać do władzy demokratów. Widać z tego, że w wewnętrznych konfliktach politycznych możliwość odwołania się do jakiejś „zagranicy” należy do zasobów skonfliktowanych stron. Tak było nie tylko w starożytnej Grecji, ale i w Europie, od czasu wojen religijnych, przez Święte Przymierze, po okres zimnej wojny.

Dziś w Polsce ścierają się liberalni konstytucjonaliści (anty-PiS), którzy mają za sobą Unię Europejską, z narodowo-demokratycznymi suwerenistami (PiS) popieranymi przez Węgry, niestanowiące przemożnej siły, co też przesądziło o ostatniej porażce obozu władzy.

Zwycięstwo opozycji ...