POLITYKA

Wtorek, 23 lipca 2019

Polityka - nr 16 (2701) z dnia 2009-04-18; s. 58-59

Kultura

Janusz Wróblewski

Staję się pesymistą

Rozmowa z amerykańskim reżyserem Woodym Allenem o jego najnowszym filmie „Vicky Cristina Barcelona”, o kobiecej wrażliwości, seksie i samodyscyplinie

Janusz Wróblewski: – Najlepsze pana filmy mówią o rozchwianych emocjonalnie, cierpiących kobietach. Więcej w nich wrażliwości, uduchowienia?

Woody Allen: – Przez dłuższy czas, zwłaszcza na początku kariery, mogłem pisać tylko o mężczyznach z męskiego punktu widzenia. W ogóle nie myślałem o kobietach. Wszystkie skecze, dowcipy, kabaretowe występy były żartami, jakie mężczyźni lubią opowiadać w swoim gronie. Dopiero po związaniu się z Diane Keaton – być może dlatego, że zależało mi, aby ze mną grała – zacząłem się głębiej zastanawiać nad odcieniami kobiecej wrażliwości. Niestety, szybko wpadłem w pułapkę. Zainteresował mnie jeden, czechowowski typ. Pisałem tak, by moje bohaterki go przypominały.

Subtelna kelnerka z „Purpurowej róży z Kairu” to ten typ?

Nie. Wiele ról powstawało dla konkretnych aktorek. Poznawałem i uczyłem się kobiecej psychologii. Nie tylko od moich życiowych partnerek. Także od producentki, montażystki, asystentek, z którymi przez wiele lat aż do dziś współpracuję. ...

Woody Allen, właściwie Allan Stewart Königsberg (ur. 1935 r. w Nowym Jorku) – wybitny amerykański scenarzysta, reżyser, aktor, komik, muzyk, producent i kompozytor. Autor 42 filmów fabularnych, które otrzymały w sumie 21 nominacji do Oscara (w tym 3 statuetki) oraz dziesiątki innych wyróżnień.