POLITYKA

Poniedziałek, 25 marca 2019

Polityka - nr 44 (3184) z dnia 2018-10-30; s. 6

Z życia sfer

Sławomir Mizerski

Stan wyjątkowy

To dobrze, że przez medialną wrzawę wywołaną wyborami udało się przebić berlińskiemu wystąpieniu Andrzeja Dudy na temat żarówek. Niektórzy zarzucają Dudzie, że występując z polskich pozycji, trochę zbyt mocno zaatakował bliskie Niemcom żarówki energooszczędne, ale uważam, że tym żarówkom się należało, bo są drogie i świecą słabiej od tradycyjnych polskich żarówek, zaciemniając sytuację i powodując, że nie wszyscy widzą, ile się przez ostatnie trzy lata w Polsce zmieniło.

Zgadzam się z Andrzejem Dudą, że Polacy mają prawo do zdrowego, jasnego światła z własnych żarówek, a energooszczędną ciemnotę niech Bruksela wciska komu innemu. Widać zresztą, że decyzja o odcięciu nas od zwykłych żarówek to kolejna odsłona walki Brukseli z tradycyjnymi elementami europejskiej kultury, takimi jak chrześcijaństwo, węgiel kamienny, życie nienarodzone czy bliskie wielu Polakom plastikowe kubki, talerze i sztućce, bez których niemożliwe jest porządne, narodowe grillowanie. Jak tak dalej pójdzie, to kto wie, czy Bruksela nie zabroni niedługo Europejczykom ...