POLITYKA

Niedziela, 26 maja 2019

Polityka - nr 46 (3085) z dnia 2016-11-08; s. 10-13

Temat tygodnia

Andrzej Lubowski

Stany Podzielone

Batalia o Biały Dom ujawniła w społeczeństwie strachy i lęki, widma rasizmu i bigoterii, nienawiści i uprzedzeń. I pokazała, jak mocno mogą poróżnić.

Te wybory były niezwykłe z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze, do finałowej rozgrywki stanęła dwójka kandydatów przez większość elektoratu oceniana negatywnie – silniej zatem niż zazwyczaj głosowano „przeciw”, a nie „za”. Po drugie, w najnowszej historii Ameryki nie było kandydata, który tak bezceremonialnie i brutalnie jak Trump używałby języka konfrontacji i oszczerstw, pod znakiem zapytania stawiał swą akceptację dla wyników wyborów, odmawiał ujawnienia swych zeznań podatkowych, twierdził, że miejsce rywalki jest w więzieniu. W konsekwencji budził skrajne emocje – od uwielbienia po obrzydzenie.

Kampania boleśnie zweryfikowała mity. Po raz kolejny dowiodła, że emocje liczą się bardziej niż fakty. Że tkwi w nas więcej ohydy, niż sobie wyobrażamy. Że rozczarowanie, gorycz i gasnąca nadzieja na rychłą poprawę wołają o cudotwórców.

Chaos Długa batalia o Biały Dom przypomniała, że amerykański system rządzenia popadł w stan permanentnego chaosu. Sam termin „liderzy partyjni” stał się anachronizmem, bo cóż to ...