POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 33 (2363) z dnia 2002-08-17; s. 75

Społeczeństwo / Style

Grażyna Kuryłło

Stara, dobra damka

Modny rower powinien mieć co najmniej 30 lat

Józef Gartat, mechanik z Krakowa, wali tłuczkiem do mięsa w koło roweru. – Ktoś nim po krawężnikach jeździł – wyjaśnia. Ma 65 lat i żartuje, że zęby zjadł na rowerach. W mieszkaniu, 17 m kw., trzyma około setki bicykli w częściach. Wyjmuje z kieszeni rarytas – 50-letnią przerzutkę Eagle. – Noszę części zamiast pieniędzy – mówi. Na specjalne zamówienia składa ostatni krzyk mody – rowery, które wyglądają staro. I z tego żyje. Niedawno sprzedał pod halą trzy bicykle z drewnianymi kołami. Jego pojazdy są tanie: 600–700 zł. – Oto model international – prezentuje ten dla siostrzenicy. Rama ze starej niemieckiej firmy Herkules. Rączki francuskie. Koło przednie – japońskie. Tylne – francuskie, ale niestety nowoczesne. – Tak mi wyszło: z przodu – jubilatek, a z tyłu nastolatek.

Dzięki modzie na stare rowery nawet Ukraina – do niedawna wiejski środek lokomocji – uchodzi teraz za gustowny pojazd miejski. Kolorowe górale z supermarketu nie są w Krakowie w dobrym tonie. Stylowe pojazdy najczęściej widać na Rynku Głównym, ...

Tagi

roweryturystyka