POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 27 (2763) z dnia 2010-07-03; s. 10-13

Wybory 2010

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Stara melodia

Po kilku latach łatwo zapomnieć, jaki zwarty, konsekwentny i daleki od powszechnego w Europie kanonu liberalnej demokracji był projekt polityczny Jarosława Kaczyńskiego. Nic nie wskazuje na to, że wyjęta została z niego choć jedna cegiełka.

Słowa i obrazy, które dzisiaj dominują, nie mogą przesłaniać faktów, które są jedynym rzeczywistym źródłem naszej wiedzy o ideach, a zwłaszcza o praktyce politycznej Jarosława Kaczyńskiego.

A dorobek jest niebagatelny. Jak rzadko kto w polskiej polityce Jarosław Kaczyński przez 20 lat zawsze budował swoje własne, autorskie koncepty, swoje wizje i jak rzadko kto był gotowy je realizować z niezwykłą konsekwencją i zręcznością polityczną, bez większych wahań i oporów. Przypomnijmy zręby jego projektu życia.

Państwo totalne

Śledziliśmy wyjątkowo starannie (często z tego powodu oskarżano nas o jakąś polityczną fobię) ten dorobek, czemu daliśmy wyraz w licznych tekstach, zebranych później w tomie „Cień Wielkiego Brata. Ideologia i praktyka Czwartej RP” (2007 r.), który mógłby być teraz znacznie poszerzony o analizy późniejsze. Tak się działo, ponieważ uważaliśmy, iż nigdy wcześniej, licząc od 1989 r., polskiej demokratycznej państwowości nikt tak nie zagrażał jak właś...