POLITYKA

Sobota, 19 stycznia 2019

Polityka - nr 18 (18) z dnia 2018-12-12; Pomocnik Historyczny. 8/2018. Polacy i Niemcy. Tysiąc lat sąsiedztwa; s. 18-22

Agnieszka Krzemińska

Stare baśnie

Wielka Germania kontra Wielka Słowiańszczyzna to spór, który toczył się przez dwa wieki. Dziś nauka rozstrzyga go bez satysfakcji dla żadnej ze stron. Ale trudno pożegnać się ze stojącym u podstaw tożsamości mitem o prastarości, potędze, prawie do ziemi.

Mit to potężne narzędzie – kształtuje tożsamość, mówi, jak żyć i co myśleć, dodaje otuchy i wzmacnia. Dziś w konfrontacji z nauką często przegrywa, w przeszłości jednak wśród intelektualistów byli gorliwi piewcy mitów, którzy kształtowali wizję dziejów zgodnie z potrzebami władców, stanów, Kościoła, a w nowożytnych państwach – narodowościowych ideologii lub ludu. W XIX w. wręcz celem nauki było umacnianie narodowotwórczych legend. Wątłe źródła tekstowe podlegały życzeniowej interpretacji, której w sukurs przyszła archeologia, doskonale nadająca się, by udowadniać chwalebną wizję przeszłości państw i narodów. Do czasu, bo potem to ona zaczęła ją – nomen omen – podkopywać.

Plastycznie dopasowany

Opowieści o pochodzeniu, cudownych narodzinach i heroicznych czynach legendarnych przodków stanowią społeczne spoiwo każdej grupy ludzi niepowiązanych więzami krwi. To one kształtują wspólną pamięć i wzorce zachowań. Według filologa klasycznego Waltera Burkerta korzeni ...