POLITYKA

Czwartek, 20 czerwca 2019

Polityka - nr 45 (3135) z dnia 2017-11-08; s. 12-14

Temat tygodnia

Rafał Kalukin

Sto lat sporów

Polską rządzi Jarosław Kaczyński stojący w rozkroku na trumnach Piłsudskiego i Dmowskiego. Z obu tradycji czerpie jednak głównie to, co mało chwalebne.

Tegoroczne Święto Niepodległości to tylko wstęp do przyszłorocznego patriotycznego karnawału, który zafunduje nam władza na okrągłą rocznicę. Lepszej kalendarzowej okazji ów samozwańczy „obóz patriotyczny” (bądź nie wiedzieć czemu „niepodległościowy”) nie mógł sobie wyobrazić.

Rzucony pół roku temu przez prezydenta Dudę pomysł referendum konstytucyjnego na przyszłoroczne święto czytelnie ujawnia polityczne intencje. Przy okazji wywołując nieubłagane skojarzenia z niechlubną konstytucją kwietniową z 1935 r., sankcjonującą autorytaryzm władzy. I nie ma tu większego znaczenia, że inicjatywa prezydenta jest elementem gry z Jarosławem Kaczyńskim o polityczną podmiotowość. Nic bowiem nie wskazuje, aby ich ogólne dążenia poważnie się różniły.

Tradycja niepodległościowa, którą będziemy przez najbliższy rok bez umiaru eksploatować, w obecnej Polsce w coraz mniejszym stopniu jest tradycją wspólnotową. Stała się agresywnym narzędziem uprawiania polityki prowadzącej do delegitymizacji przeciwnika. Używa się jej do szantażu. Można ją przyjąć, ale to wiąże się z akcesem do „obozu patriotycznego”. ...