POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 6 (2944) z dnia 2014-02-05; s. 20-21

Polityka

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Stół wciąż stoi

Właśnie mija 25 lat od rozpoczęcia obrad Okrągłego Stołu, które uważa się – słusznie – za początek początku Trzeciej RP. A ci, którzy jej nie lubią, od dawna próbują ten mebel przewrócić.

Stół z 1989 r. wpisuje się nieoczekiwanie także w dzisiejsze wydarzenia, kiedy mocno przeżywamy kolejne próby Ukraińców, by odnaleźć jakąś nić porozumienia i zaufania między rządzącymi i opozycją, odnaleźć uczciwy kompromis po to, by nie doszło tam do krwawej wojny domowej. Nie brak scenariuszy bardzo pesymistycznych, a przecież Kijów nie musi już wychodzić z komunizmu, ma w końcu za sobą demokratyczne wybory, nie tworzy od podstaw nowego ustroju.

W Polsce ćwierć wieku temu trzeba się było dogadać w sprawach daleko bardziej skomplikowanych: zmiany systemu politycznego i ekonomicznego, wolnych wyborów, cenzury, swobód obywatelskich. Jak się nam wtedy udało? Co zadecydowało 25 lat temu o tym, że to właśnie nad Wisłą tak bezprecedensowo w historii powiodła się „refolucja” (według znanego sformułowania Timothy’ego G. Asha, który w ten sposób podsumował rewolucyjne zmiany w Polsce przeprowadzone ewolucyjnie), aksamitne w sumie przejście od komunizmu do demokracji?

Do Okrągłego Stołu 6 lutego 1989 r. siadły dwie formacje obciążone ...