POLITYKA

Niedziela, 25 sierpnia 2019

Polityka - nr 21 (2908) z dnia 2013-05-22; s. 32-34

Kraj

Juliusz Ćwieluch

Straszne skutki aresztowania wójta

Demokracja z Piekoszowem obeszła się nieludzko. Nawet na referendum w sprawie odwołania wójta trzeba będzie zaciągnąć kredyt.

Policja, zupełnie bez wyczucia, przyszła do urzędu dopiero o godzinie dziewiątej. Dzień też był nietypowy, bo wtorek. Dokładnie 16 kwietnia. Wójt D. był już w trakcie spotkania z poważnymi ludźmi. Poważnych ludzi trzeba było wyprosić, choć nawet nie dopili kawy. Kilka godzin później wójt został wyprowadzony z urzędu gminy w kajdankach. Następnego dnia prokuratura postawiła mu sześć zarzutów o ogólnym charakterze korupcyjnym. A sąd podjął decyzję o jego tymczasowym aresztowaniu. A dalej to już było jak u Hitchcocka. W poniedziałek wyłączono urzędowi prąd za długi. A we wtorek ogłoszono, że gmina jest na progu bankructwa.

Wyprowadzenie wójta i roweru

Demokracja w Piekoszowie przeszła wszystkie choroby wieku dziecięcego. Jednak część z nich najwyraźniej zostawiła trwały ślad w organizmie. Pierwsza demokratycznie wybrana pani wójt urząd sprawowała zaledwie trzy miesiące. Za to swój gabinet okupowała ponad miesiąc po odwołaniu. Sytuacja była patowa, bo policja nie chciała podnosić ręki na demokratyczną władzę, nawet byłą. ...