POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 30 (2614) z dnia 2007-07-28; s. 20-22

Temat tygodnia / Kraj

Jacek Żakowski

Strasznie śmieszne

Ktoś błyskotliwie powiedział, że Polska nie stanie się republiką bananową, bo u nas banany nie rosną. Ale klimat się zmienia... Polscy politycy coraz intensywniej starają się tę zmianę wyprzedzić. Chwilowo doszliśmy do stadium pośredniego. Rzeczpospolita staje się republiką kabaretową.

W swojej zaledwie rocznej rządowej karierze Andrzej Lepper dwa razy był wicepremierem. Podobnie jak Zyta Gilowska. Ale premierów też było w tym czasie dwóch. Za to ile było umów oraz paktów przedkoalicyjnych, koalicyjnych i neokoalicyjnych, ile wymieniono obelg, listów i pogróżek w tej sprawie, nikt już nie pamięta. Być może dlatego, że trudno jest odróżnić umowy prawdziwe od próbnych podpisywanych na wyłączność Telewizji Trwam. Nie była to jednak najbardziej zaskakująca kariera obecnej kadencji. Sławę zdobył też owczarek Irasiad, bezdomny Hubert ścigany listami gończymi za to, że się źle wyrażał o braciach Kaczyńskich, oraz Marek Raczkowski, któremu zarzucono wtykanie chorągiewek w psie gówna. Niezwykłą pozycję zdobył również Rasputin IV RP ojciec Tadeusz Rydzyk, który otrzymał prawo rozstawiania rządu po kątach.

Także dzięki wysiłkom rządu poznaliśmy całkiem nowe treści z historii literatury oraz nowe fakty z nauk przyrodniczych. Premier m.in. przedstawił Polakom nowy refren hymnu narodowego proponując, by Dąbrowski maszerował z&...