POLITYKA

Sobota, 24 sierpnia 2019

Polityka - nr 27 (3217) z dnia 2019-07-03; s. 13

Ludzie i wydarzenia / Świat

Strata czasu

Mieszkańcy norweskiej wyspy Sommarøya, leżącej 300 km za kołem polarnym w pobliżu Tromsø, postanowili ogłosić się strefą wolną od czasu. Wysłali w tej sprawie wniosek do parlamentu. Na wyspie słońce nie zachodzi w lecie od 18 maja do 28 lipca. Nawet jeśli norweski Storting podjąłby taką decyzję, byłaby to tylko formalność. Od dawna bowiem nikt tam nie żyje według zegarka. Ani w lecie, ani w zimie podczas równie długiej polarnej nocy. Chcesz kosić trawę o drugiej w „nocy”, nikt się temu nie będzie dziwił.

Wyspiarze i turyści zostawiają już teraz zegarki na poręczach kładek łączących części wyspy, podobnie jak robią to szczęśliwi nowożeńcy zawieszający na poręczach kłódki. Czym jest zresztą czas? Profesor Truls Egil Wyller z Norweskiego Uniwersytetu Naukowo-Technicznego w Tromsø przypomniał, że większość społeczeństw i kultur żyła bez czasu regulowanego zegarem. Dawniej pracowało się tak długo, jak to było konieczne, jadło się, kiedy doskwierał głód, i ...