POLITYKA

Czwartek, 21 lutego 2019

Polityka - nr 28 (2866) z dnia 2012-07-11; s. 17-19

Polityka

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Strategia leminga

Wierzą w pancerną brzozę, samobójstwo gen. Petelickiego i tzw. normalny kraj. Krytycy nazywają ich szyderczo lemingami. Ale to rodząca się klasa nowych, konserwatywnych mieszczan, ani prawicowych, ani lewicowych.

Z listu czytelnika „Gazety Polskiej Codziennie”, zatytułowanego „Lemingi łykną wszystko”: „Wiem, co mówię, bo mam syna leminga. Ma 34 lata i gdy mówię mu np., że nie będzie miał emerytury, to atakuje J. Kaczyńskiego i PiS. Ja swoje: człowieku, nie o PiS-ie mówię, lecz o Twojej przyszłości, o to się martwię! Za 1015 lat nie przychodź do mnie po prośbie. Usiąść i płakać nad tym pokoleniem”. Kim jest leming, tłumaczy jeden z prawicowych blogerów: „jest to istota, która bezkrytycznie przyjmuje podawaną informację (…) bezrozumnie konsumuje informacje medialne i daje się propagandzie wodzić za nos. Na swój, jak całego stada, pohybel”.

Inny znany na prawicy bloger zwraca się do lemingów z brutalną szczerością: „Niektórzy z was już nie mają szansy na ucieczkę. Zbyt unurzaliście się w chamstwie, absurdzie lub/i bezczelnej propagandzie. (...) Kiedy już wydostaniecie się z Titanica i wejdziecie na nasz bezpieczny pokład, to nie myślcie, że zostaniecie przyjęci z otwartymi ramionami. Nie, powita was co najwyżej wzruszenie ramion. (…) Musicie jednak wiedzieć jedno – czas wyboru jest teraz. Potem, gdy sprawy staną się ...