POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 45 (2529) z dnia 2005-11-12; s. 36-39

Kraj / Powrót z Iraku

Agnieszka Niezgoda

Straty ludzkie

Zwykle nie lubią tych słów: inwalida, kombatant, weteran. Wolą: nie do końca sprawny, który chce coś jeszcze w życiu robić. Irak miał im dać pieniądze, życiową stabilizację. Zabrał prawie wszystko.

Marcin Maludziński z Elbląga, rocznik 1971, zmiana III.

9 lipca 2004 r. odwiózł córki Patrycję i Martynę na kolonie. 12 lipca od rana pakował się. Sprawdził, czy ma olejek z wysokim filtrem (nie po to, by się opalać, co oczywiste, lecz po to, by się nie spalić), środki do dezynfekcji rąk, antygrzybicze i na owady. Z żoną trochę milczeli, trochę się przytulali. Żona Barbara wyjazdowi była przeciwna. Marcin Barbarze tłumaczył: na wojnie do karetki się nie strzela. W Iraku będzie kierowcą sanitariuszem w jednostce medycznej. Ma robić z grubsza to, co w Elblągu, gdzie jako pielęgniarz ratownik zabezpiecza ćwiczenia na poligonie. W Iraku zabezpieczał będzie logistyczne konwoje i pomoc humanitarną – co do tego upewnił się. Jedzie na ochotnika. Chce pomóc, zarobić i sprawdzić się. Ma doświadczenie. W wojsku jest od 15 lat. Do armii trafił z poboru oraz z rodzinnej tradycji. Wojskowymi są ojciec oraz brat. Późnym wieczorem pojechali z Barbarą pod bramę jednostki. Powtarzał żonie: lecę pomagać. Pamiętaj – karetka to nie jest na wojnie cel.

<...

412 zł za 1 proc. zdrowia

Według danych MON, od początku misji w Iraku przebywało ok. 10 tys. żołnierzy. Obecnie, w ramach V zmiany, służbę pełni niecałe 1,5 tys. Zginęło siedemnastu.

Do tej pory wydarzyło się 721 wypadków. W 44 przypadkach żołnierze zostali ranni w takich sytuacjach jak ostrzał, zasadzka, najechanie na minę, katastrofa śmigłowca, wypadek drogowy w czasie patrolu. Pozostałe przypadki miały miejsce podczas codziennych rutynowych czynności.

334 poszkodowanych otrzymało od wojska odszkodowanie. 120 odmówiono na podstawie decyzji komisji lekarskich. Odszkodowanie wypłacane przez Wojewódzki Sztab Wojskowy wynosi obecnie 412 zł za 1 proc. stałego lub długotrwałego uszczerbku, a wypłacane przez ubezpieczyciela, z którym MON podpisał umowę – 1 tys. zł za 1 proc.

Dotychczas dwóch żołnierzy pozwało wojsko do sądu o wyższe odszkodowanie. Żołnierz nadterminowy kapral Włodzimierz Wysocki z Koszalina wygrał. Żołnierz zawodowy chorąży Tomasz Kloc ze Szczecina – przegrał.