POLITYKA

Poniedziałek, 15 lipca 2019

Polityka - nr 34 (2364) z dnia 2002-08-24; s. 15

Komentarze

Adam Szostkiewicz

Strażnik niezłomny

Papież dotknął właściwej struny: przez cztery dni leczył duszę narodu

Spełniło się marzenie Polaków. Przez cztery dni papież leczył duszę narodu. Pocieszał, błogosławił, żartował, robił wspaniałe niespodzianki. A zarazem głosił orędzie Kościoła, nie zmieniając ani jednej litery w depozycie wiary. Nasz papież niezłomny: wierny wnuk polskiego romantyzmu, lojalny strażnik tradycji chrześcijaństwa zachodniego, święty Paweł przełomu tysiącleci. Brzmi to patetycznie, ale takie są duchowe korzenie pontyfikatu Karola Wojtyły i tylko w Polsce widać je tak dobrze. Tu też jego przesłanie trafia na grunt najbardziej podatny. Zakończona właśnie polska pielgrzymka papieża znów o tym dobitnie przypomniała.

Papież jest romantyczny w tym sensie, że stawia ojczyźnie szczególnie wielkie wymagania, jak w XIX w. nasi wieszczowie. I jak oni potrafi napomnieć naród, gdy grzeszy wiarołomstwem religijnym i obywatelskim.

Wymarzona wolna Polska jest wspólnym zadaniem dla władzy świeckiej, Kościoła i społeczeństwa. Papieski program dla Polski polega na odnowie religijno-moralnej. Jej źródłem ma być osobiste świadectwo wiary w porządku jednostek i solidarność społeczna w porządku zbiorowości. Tematem pielgrzymki był...