POLITYKA

Sobota, 19 stycznia 2019

Polityka - nr 49 (3189) z dnia 2018-12-05; s. 20-22

Temat tygodnia

Joanna Solska

Strzyżenie owiec

Państwo zaciekle ściga także podatników, od których żadne pieniądze mu się nie należą. Robi to w majestacie uchwalanego na kolanie prawa. Albo i bez niego.

Prowokacja dwóch pracownic Urzędu Skarbowego w Bartoszycach poruszyła całą Polskę. Urzędniczki zadały sobie sporo trudu, żeby zrobić oszusta podatkowego z uczciwego człowieka. Po godzinach jego pracy przyjechały do warsztatu samochodowego, z którego jeszcze nie wyszedł, błagając o wymianę przepalonej żarówki w ich aucie. Mają przed sobą długą podróż, bez żarówki nie da rady. Pracownik warsztatu okazał się człowiekiem życzliwym, gotowym do pomocy. Dał im swoją prywatną żarówkę, żeby w dalszą drogę nie musiały jechać niesprawnym samochodem. Wziął za nią 10 zł. Zamiast wdzięczności otrzymał od pań mandat na 500 zł, którego nie przyjął. Urząd skarbowy skierował sprawę do sądu. Ten uznał, że mechanik jest winny – nie wystawił paragonu, ale go nie ukarał. Naczelniczka urzędu, niezadowolona ze zbyt łagodnego wyroku, zagroziła apelacją. Do której nie doszło, ponieważ w zamian doczekała się donosu, w wyniku którego obie urzędniczki prowokatorki mogą zostać ukarane o wiele surowiej, bo wyjeżdżając niesprawnym samochodem mogły naruszyć wiele innych przepisów.

Premier Morawiecki ...