POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 5 (2335) z dnia 2002-02-02; s. 19-20

Kraj / Analiza

Janina Paradowska

Studniówka Millera

Polska tym szybciej wyjdzie z kryzysu, im mniej obietnic wyborczych spełni SLD

Znaczna część opozycji powiada: nie zrobiono nic, zwłaszcza nie zmieniono polityki gospodarczej (wersja druga: zrobiono stanowczo za mało) i powielono wszystkie błędy i patologie poprzedników (upartyjnianie państwa, kadrowe czystki). Premier i jego polityczne zaplecze odpowiadają: uratowaliśmy państwo przed bankructwem, „Titanic” ominął już górę lodową, plan na 100 dni wykonano w 100 proc.

Rzecz w tym, że po trzech miesiącach nie da się rzetelnie ocenić żadnego rządu i nie da się wystawić mu jednoznacznej cenzurki. Można mówić zaledwie o tym, jakie kierunki działania zostały zarysowane, czy z nich wyłaniają się już jakieś priorytety, jakaś wizja państwa i sposobu sprawowania władzy, czy nastąpiło uspokojenie nadmiernie rozchybotanej polskiej polityki, jak zapowiada się koalicyjne współrządzenie i współpraca z własnym zapleczem politycznym. W tych sprawach, poza jednoznacznym priorytetem – kierunek Unia Europejska, sygnały są bardzo niejednoznaczne.

Gabinet Leszka Millera musiał zacząć od decyzji niewątpliwie bardzo trudnych, czyli ograniczenia wzrostu wydatków publicznych w 2002 r. do zapisanej w umowie koalicyjnej sumy 184 mld zł. Temu służ...