POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 24 (3214) z dnia 2019-06-12; s. 11

Ludzie i wydarzenia / Świat

Sudan biernego oporu

Rewolucja w Sudanie jeszcze się nie kończy. Niepokoje trwają od grudnia. Zaczęło się od podwyżek cen i braku podstawowych produktów, stąd już niedaleko było do wysunięcia żądań politycznych. W kwietniu 30-letnie dyktatorskie rządy zakończył Omar al-Baszir. Jego miejsce zajęło wojsko, które tygodniami prowadziło negocjacje z cywilami. W niezłej atmosferze ustalano zasady kontraktowych wyborów i długość kilkuletniego okresu przejściowego. Jednak 3 czerwca generałowie zajęli zdecydowane stanowisko, krwawo rozpędzili cywilną manifestację w Chartumie, według lekarzy opiekujących się protestującymi zginęło 118 osób. Sudańska Federacja Związków Zawodowych Pracowników i Wolnych Zawodów, główna siła opozycji, odpowiedziała wezwaniem do strajku generalnego i aktów nieposłuszeństwa obywatelskiego – chodzi o to, by maksymalnie utrudnić wojskowym dalsze rządy. Już w pierwszym dniu kampanii zginęły cztery osoby. Siła oporu bierze się z pokojowego i powszechnego charakteru rewolucji. Protestujący organizowali się w internecie, a gdy go wyłączono, przeszli do bardziej tradycyjnych form działania, w&...