POLITYKA

Piątek, 18 stycznia 2019

Polityka - nr 11 (2443) z dnia 2004-03-13; s. 20-22

Temat tygodnia / Janik za Millera

Janina Paradowska

Suma wszystkich błędów

Krzysztof Janik bez kłopotów wygrał wybory na stanowisko przewodniczącego Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Po gorączkowych poszukiwaniach „nowej twarzy” postawiono na twarz znaną i – nie ma co ukrywać – trochę już zmęczoną. Podobnie jak zmęczona jest partia, którą Janikowi przychodzi kierować: po raz pierwszy wyraźnie stanęła na krawędzi rozpadu.

Noszę w sobie sumę wszystkich błędów, nie wskazuję innych winnych, jestem odpowiedzialny – takimi słowami Leszek Miller żegnał się ze stanowiskiem szefa partii, którą stworzył, z którą w imponującym stylu wygrał wybory w 2001 r. i którą po dwóch latach z okładem rządzenia pozostawia w stanie katastrofy. Na zewnątrz katastrofa widoczna jest w spadających sondażach. Wewnątrz widać przede wszystkim niepewność i strach przed klęską, ale też niechęć do nazywania rzeczy po imieniu, stawiania prawdziwych diagnoz w nadziei, że jakoś to wszystko jeszcze się ułoży. Że jest gdzieś ten żelazny elektorat, że ludzie zauważą wzrost gospodarczy i wyborcze głosy powrócą. W tym sensie nie tylko Miller nosi w sobie sumę wszystkich błędów, to samo można powiedzieć o obradującej w zeszłym tygodniu konwencji SLD.

Nie bardzo właściwie wiadomo, jak kierownictwo Sojuszu wyobrażało sobie przebieg tej konwencji, która po rezygnacji Leszka Millera miała wybrać nowego przewodniczącego. Czy po ubiegł...