POLITYKA

Sobota, 23 lutego 2019

Polityka - nr 17 (2702) z dnia 2009-04-25; Polityka. Polska w Unii. Pierwsze 5 lat; s. 19-20

Agnieszka Mazurczyk

Sumienie Unii

Pierwszą kadencję w Parlamencie Europejskim mamy za sobą. Jak na debiutantów poszło nam całkiem nieźle.

W eurowyborach, we wszystkich krajach członkowskich, głos może oddać nawet 375 mln obywateli. To wielkie przedsięwzięcie. W Polsce wybieramy 7 czerwca, w niedzielę, ale pierwsze głosowania rozpoczną się już 4, kiedy do urn pójdą Holendrzy i Brytyjczycy.

Według art. 189 traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską, europoseł jest „przedstawicielem narodów”. Teoretycznie więc zasiadając w PE reprezentuje wszystkich obywateli, a nie tylko swoich rodaków. Jednak w praktyce wyborcy zazwyczaj oczekują, że Szwed zadba o interesy Szwecji, a Włoch będzie walczył o dobro Italii. Każdy o swoje podwórko. Pięć lat temu, podczas pierwszych eurowyborów, wielu Polaków również było święcie przekonanych, że wysyła do Brukseli mocną ekipę, aby ta patrzyła na ręce innym europosłom.

Rozproszeni

W sali posiedzeń plenarnych Polak nie siedzi obok Polaka, chyba że należą do tej samej grupy politycznej. Jednej z siedmiu. Dwie największe to: klasyczna prawica, czyli Europejska Partia Ludowa (w niej jest 14 posłów z PO i 1 z PSL), i&...

Strasburgowi dziękujemy?

Parlament Europejski ma trzy siedziby: w Brukseli, gdzie odbywa się codzienna praca, w Luksemburgu, gdzie mieści się część administracji, oraz w Strasburgu. 12 razy w roku setki eurodeputowanych, asystentów i pracowników parlamentu przenoszą się na cztery dni z Brukseli do Strasburga. Za ludźmi jadą ciężarówki wypełnione dokumentami. Roczny koszt tych wypraw to blisko 250 mln euro i 20 tys. ton dwutlenku węgla wyemitowanych do atmosfery. Jednak aby zlikwidować kosztowne podróże, potrzebna jest zgoda wszystkich krajów członkowskich, w tym Francji, która o zmianach nie chce słyszeć. Strasburg jest siedzibą PE, bo miał być symbolem francusko-niemieckiego pojednania. Aby uciszyć przeciwników Strasburga, uruchomiono między miastami pociąg tylko dla eurobiurokratów. Kiedy jednak wyszło na jaw, że rachunki z pociągowego barku również pokrywa parlament, przeciwnicy zaczęli protestować jeszcze głośniej.

Załączniki

  • Parlament Europejski

    Parlament Europejski