POLITYKA

Piątek, 26 kwietnia 2019

Polityka - nr 35 (2519) z dnia 2005-09-03; s. 36-39

Kraj / Lekarze – władcy życia

Marcin KołodziejczykAnna Zdrojewska  [wsp.]

Sumienni

Nie wykonują legalnych zabiegów przerwania ciąży, nawet gdy tego wymaga zdrowie i życie matki lub dziecka. Nie kierują pacjentek na badania prenatalne. Nie przepisują środków antykoncepcyjnych. Nie informują pacjentek o ich prawach. Za to działają w zgodzie z własnym światopoglądem, powołując się na artykuł 39 ustawy o zawodzie lekarza, zwany klauzulą sumienia.

Zdarza się, że czyste sumienie lekarza, podparte artykułem 39, doprowadza całe rodziny do życiowych tragedii. Na świat przychodzą dzieci ciężko chore, z góry skazane na krótkie życie w bólu albo wegetację bez szans na wyzdrowienie. Na klauzulę sumienia powołują się w Polsce już całe szpitale, choć to niezgodne z prawem.

Światopogląd ujawniony

– Więcej w tym konformizmu niż sumienia – mówi jeden z ginekologów. – Aborcje to temat śliski, a lekarze są pod stałą presją zwierzchników i boją się stracić pracę. Łatwiej powołać się na artykuł 39.

Artykuł 39 jest lakoniczny i pojemny znaczeniowo: „Lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem, (...) z tym że ma obowiązek wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w innym zakładzie opieki zdrowotnej oraz uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej (...)”. W praktyce artykuł 39 najczęściej kończy się na pierwszym przecinku.

– W praktyce ustawa jest ...

Pamiętajmy o „i”

Jerzy Umiastowski

Dr med. Jerzy Umiastowski, przewodniczący komisji etyki Naczelnej Izby Lekarskiej

Artykuł 4 części ogólnej kodeksu etyki lekarskiej stanowi: „Dla wypełnienia swoich zadań lekarz powinien zachować swobodę działań zawodowych, zgodnie ze swoim sumieniem i współczesną wiedzą medyczną”.

Z naciskiem podkreślam spójnik „i” w cytowanym wyżej tekście. Tak więc działania sprzeczne ze współczesną wiedzą medyczną nie mogą być usprawiedliwiane klauzulą sumienia; ale również działania pozornie zgodne z wiedzą medyczną, ale sprzeczne z zasadami etyki normatywnej są etycznie nieakceptowalne.

Współczesna wiedza medyczna, w oparciu o genetykę, może precyzyjnie określić, kiedy rozpoczyna się istnienie organizmu żywego należącego do gatunku homo sapiens – a więc człowieka; następuje to w momencie pojawienia się w ludzkiej komórce jajowej struktury genetycznej opisującej nowego człowieka, która natychmiast rozpoczyna swoją biologiczną samorealizację. Potocznie moment ten nazywamy poczęciem. Każde umowne uznanie za początek życia człowieka jakiegoś innego momentu nie znajduje racjonalnego uzasadnienia.

Etyka normatywna opiera się na zasadzie obiektywnego istnienia dobra i zła. Odrzucenie etyki normatywnej uniemożliwiałoby np. ustanowienie racjonalnych przepisów ruchu drogowego – bo obiektywne dobro, jakim jest troska o życie i zdrowie użytkowników dróg, musiałoby być uznane za nieistniejące. Podobnie etyka lekarska tylko wtedy może służyć racjonalnie życiu i zdrowiu ludzkiemu, gdy opiera się na zasadzie istnienia dobra i zła. W oparciu o powyższe zasady lekarz powinien służyć „kulturze życia”, a nie „kulturze śmierci”. Powoływanie się na klauzulę sumienia jako na uzasadnienie działań służących „kulturze śmierci” byłoby sprzeczne z art. 4 kodeksu etyki lekarskiej.

Obecnie powszechnie stosowane zasady medycyny partnerskiej stanowią, że do podjęcia działań lekarskich konieczna jest świadoma zgoda pacjenta, po uzyskaniu pełnej informacji wyrażonej w sposób dla niego zrozumiały, ale ponadto zgoda lekarza – który widzi wskazania lekarskie do podjęcia działań służących życiu i zdrowiu ludzkiemu. Potrzebna jest więc zgoda dwóch stron. Samo życzenie pacjenta nie wystarcza, aby lekarz podjął działanie, jeżeli nie widzi on wskazań lekarskich i uzasadnienia etycznego.