POLITYKA

Poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Polityka - nr 37 (2469) z dnia 2004-09-11; s. 24-27

Kraj / Posłowie pod prasą

Janina Paradowska

Super Fakt czyli polityka bulwarowa

Odkąd nowy dziennik „Fakt” zaczął rywalizować z „Super Expressem”, i odwrotnie, życie posłów zmieniło się nie do poznania. Teraz wszyscy występują w niekończącej się bulwarowej komedii. Jak na przykład poseł Dorn z Prawa i Sprawiedliwości.

Jeszcze przed samą Wigilią ubiegłego roku poseł Ludwik Dorn pojawił się na wspólnej fotografii z dziennikarzem „Faktu”, by oznajmić, że Prawo i Sprawiedliwość zgłasza jako własny przygotowany w redakcji projekt ustawy odbierający wysokim urzędnikom trzynastki. Nie minęło pół roku i okazało się, że dziennikarska łaska na pstrym koniu jeździ. – „Pośle Dorn jest pan bezczelny”, oznajmił „Fakt” na pierwszej stronie, a na dwóch następnych dołożył: „Jest pan hipokrytą pośle Dorn!”.

Poseł okazał się bezczelnym hipokrytą, gdyż po powrocie z niezbyt udanych wczasów w Chorwacji, na które udał się sejmowym samochodem (na podstawie formalnego wypożyczenia, płacąc za benzynę, ale bez kosztów amortyzacji), gdzie na dodatek poturbował się nieostrożnie jeżdżąc na rolkach, co spowodowało, że sejmowy kierowca musiał sprowadzić samochód do Polski. Dorn wylądował w rządowej klinice na Wołoskiej.

Być może ów pobyt potłuczonego Dorna na Wołoskiej nie byłby medialnie zbyt atrakcyjny, gdyby nie przypadł na okres uchwalania ...