POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 19 (3159) z dnia 2018-05-09; s. 92

Kultura / Kawiarnia Literacka

Krzysztof Siwczyk

Surrealista na emeryturze

Z nadmiaru surrealistycznych wieści z kraju proponuję udać się na emigrację do sąsiednich Czech, gdzie surrealizm polityczny ma się równie bratnio i chwacko. Podlany jednak odpowiednią ilością piwa, może robić wrażenie ciut bardziej liberalnego, o czym świadczyły radosne scenki mordobicia po reelekcji prezydenckiej Miloša Zemana.

W przeciwieństwie jednak do tradycji rodzimej, gdzie trzeźwe mordobicie mamy jeszcze przed sobą, Czesi są zdecydowanie silniej ugruntowani w produkcji różnych Ubu Króli i mają do nich odpowiedni dystans. Tradycja surrealistyczna u naszych południowych sąsiadów na dobrą sprawę przyjęła się równolegle z działaniami André Bretona i spółki u początku XX w. Podczas gdy II Rzeczpospolita w swojej krótkiej i smutnej historii wydała z siebie troszkę tchnień katastroficznych w literaturze i sporo wyziewów nacjonalistycznych, Czesi, za sprawą Vítězslava Nezvala, przykładnie tłumaczyli sobie manifesty francuskich surrealistów.

Można to działanie uznać za faktycznie państwowotwórcze, a z pewnością za dowcipne. W&...

Krzysztof Siwczyk, jedyny w Polsce poeta, który jest jednocześnie krytykiem literackim, felietonistą oraz aktorem (zagrał świetnie głównego bohatera filmu Lecha Majewskiego „Wojaczek”). W 2016 r. wydał tom wierszy „Jasnopis”. Pracuje w Instytucie Mikołowskim znajdującym się w domu, w którym mieszkał Rafał Wojaczek.