POLITYKA

Wtorek, 16 lipca 2019

Polityka - nr 31 (3171) z dnia 2018-08-01; s. 11

Ludzie i wydarzenia / Świat

Świat według Chin

W ostatnich miesiącach Chińczycy próbują cenzurować zagraniczne firmy, grożąc im nawet wykluczeniem ze swego rynku.

Czy Tajwan jest częścią Chińskiej Republiki Ludowej? To coraz bardziej zależy od tego, kto odpowiada. Po kilku miesiącach negocjacji z Pekinem trzy amerykańskie linie lotnicze – United, American i Delta – zgodziły się usunąć ze swoich stron internetowych słowo „Tajwan”. Taki warunek postawili komuniści, grożąc przy tym ogromnymi karami dla przewoźników, którzy latają również do Chin. W Pekinie próbowała interweniować amerykańska administracja, nazywając żądanie „orwellowskim nonsensem”, ale linie żalą się, że nie dostały wystarczającego wsparcia od rządu.

To już kolejny przypadek w ostatnich miesiącach, gdy Chińczycy próbują cenzurować zagraniczne firmy, grożąc im nawet wykluczeniem z własnego rynku. Na przykład Mercedes-Benz musiał usunąć ze swojego konta na Instagramie cytaty z Dalajlamy, natomiast sieć hoteli Marriott pokornie przeprosiła i wyrzuciła swojego pracownika za to, że na Twitterze przekazał dalej informację od grupy działającej na rzecz wolnego Tybetu. Więcej jest jednak nienagłaśnianych przypadków autocenzury zachodnich firm wchodzących na chiński rynek. Pekin zresztą pracuje ...