POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 17 (2702) z dnia 2009-04-25; s. 6

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Mariusz Janicki

Światy równoległe

Przy okazji 500 dni rządu Donalda Tuska do ocen ruszyli publicyści, znani z tego, że niegdyś „nie przyłączyli się do nagonki na PiS”. Obowiązujący ton dzisiaj to przekonywanie, że Platforma Obywatelska, jak to ujął zwłaszcza Piotr Semka z „Rzeczpospolitej”, „wciela w życie wszystko to, o co kiedyś ze zgrozą oskarżała Jarosława Kaczyńskiego”. Dla Zdzisława Krasnodębskiego zaś Platforma „stała się największym od 1989 r. zagrożeniem dla wolności i suwerenności Polaków”.

Ponieważ czas płynie szybko i zaciera kontury wydarzeń, warto przypomnieć młodszym czytelnikom, czego Platforma jednak nie robi, a co robiło PiS i co głównie zarzucano tej partii. Platforma nie podważa wyroków niezawisłych sądów, nie krytykuje Trybunału Konstytucyjnego i nie zagląda do biografii sędziów, nie inwigiluje i nie urządza prowokacji wobec wicepremiera swojego rządu, nie przeprowadza pokazowych, filmowanych aresztowań i nie zwołuje potem konferencji prasowej, na której łamana jest zasada domniemania niewinności. Platforma nie zmieniła w kilkadziesiąt ...