POLITYKA

Niedziela, 17 lutego 2019

Polityka - nr 36 (2157) z dnia 1998-09-05; s. 70-71

Społeczeństwo

Piotr Pytlakowski

Symbol jak orzeł biały

Posłanka Halina Nowina-Konopka (Rodzina Radia Maryja) i senator Janusz Lorenz (lista SLD) od niedawna mówią jednym głosem: Nie oddamy gazety Niemcowi. A wszystko dlatego, że niemiecki wydawca nabył udziały w "Gazecie Olsztyńskiej".

Henryk Samulowski, 73-letni wnuk współzałożyciela "Gazety Olsztyńskiej", na wiadomość, że pismo kupił Niemiec, zdenerwował się. - Dziadek stworzył gazetę, aby lud uczyć ducha polskiego - mówi. Ale kiedy w Olsztynie rozwiązał się worek z protestami przeciwko sprzedaży "ostoi polskości", Samulowski zdenerwował się jeszcze bardziej i postanowił: - Nie będę się wtrącał w te przetargi. Kupczą, mieszają. Nawet kolega Bagsika maczał w tym palce.

"Gazetę Olsztyńską" kupił na początku sierpnia Franz Xaver Hirtreiter, prezes niemieckiego wydawnictwa Neue Passauer Presse. Należy już do niego kilkadziesiąt lokalnych tytułów prasowych.

Neue Passauer Presse kupiło 80 proc. udziałów "Gazety Olsztyńskiej" od spółki Edytor (właściciel dziennika od początku lat 90., większość udziałów Edytora należy do spółki Cocom, kierowanej przez prezesa likwidowanego Banku Handlowo-Przemysłowego w Katowicach). Wydawca już od dawna nie ukrywał, że ma trudności, chce sprzedać gazetę. Trudności wynikały m.in. z działalności byłego prezesa spółki Edytor, który za malwersacje finansowe trafił do aresztu (sprawa w toku).

- Teraz wszyscy załamują ręce - mó...