POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 41 (2928) z dnia 2013-10-09; s. 47-49

Świat

Roman Frister

Synajski labirynt

Pustynny i górzysty półwysep Synaj to matecznik terrorystów. Efekty ich działalności odczuwają już Egipt i Izrael, a niebawem może odczuć cały świat.

Chiński kontenerowiec „Cosco Asia” płynął przez Kanał Sueski do Hamburga. Niedługo po tym, jak minął port w Kantarze, z prawego, pustynnego brzegu półwyspu Synaj został trafiony strzałami z granatników. Potężny statek o wyporności 115 tys. ton i długości 349 m wyszedł z napadu właściwie bez szwanku, ale niespodziewany incydent z końca minionego lata wyraźnie wskazuje na niebezpieczeństwo zablokowania jednego z najważniejszych szlaków żeglugi międzynarodowej. Tylko w dniu ataku przez Kanał przepłynęło 45 statków, na ogół tankowców transportujących ropę naftową i gaz do Europy i Stanów Zjednoczonych. W ciągu ostatniego dziesięciolecia ruch na wodach Kanału się podwoił, osiągając w 2012 r. ponad 740 mln ton ładunków wszelakiego rodzaju i wnosząc do egipskiego budżetu państwa 5 mld dol. w opłatach tranzytowych. Zatopienie statku wielkości „Cosco Asia” i związane z tym nawet krótkotrwałe zablokowanie szlaku byłoby katastrofą zarówno dla pogrążonego w długach ...