POLITYKA

środa, 17 lipca 2019

Polityka - nr 31 (3171) z dnia 2018-08-01; s. 52-53

Świat

Łukasz Lipiński

Sypiając z wrogiem

Kuriozalny sojusz Fideszu Viktora Orbána i europejskich chadeków pokazuje, co może czekać Unię – zgniłe kompromisy albo rewolucja.

Węgry znów są na tapecie. Kilka dni temu Komisja Europejska rozpoczęła tzw. postępowanie przeciwnaruszeniowe z powodu przepisów „zatrzymać Sorosa”, przyjętych przez Budapeszt. Chodzi o pakiet ustaw, które uderzają w węgierskie organizacje pozarządowe, szczególnie te finansowane przez George’a Sorosa, amerykańskiego bankiera i filantropa, z pochodzenia Węgra, który na całym świecie wspiera tzw. społeczeństwo otwarte. Nowe przepisy kryminalizują w zasadzie wszelką pomoc w składaniu wniosków o azyl. Zdaniem Komisji jest to sprzeczne z unijnym prawem azylowym.

Kierownictwo Europejskiej Partii Ludowej (EPL), do której należy Fidesz Viktora Orbána, przekonywało węgierskiego premiera, aby nie forsował tych ustaw i poczekał na opinię Komisji Weneckiej. Bez rezultatów.

Wcześniej, bo jeszcze w czerwcu, komisja wolności obywatelskich Parlamentu Europejskiego przegłosowała rezolucję, żeby wszcząć wobec Węgier tę samą procedurę ochrony praworządności, która już toczy się wobec Polski. Deputowani centroprawicowej EPL, największej frakcji politycznej w europarlamencie, podzielili się w tej sprawie prawie równo na ...