POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 49 (2683) z dnia 2008-12-06; s. 7

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Paweł Tarnowski

Syrop na nerwy

Od minionej niedzieli Polska ma „rządowy plan stabilności i rozwoju”, a mówiąc po ludzku, antykryzysowy program na trudne czasy. Po co nam on, skoro gospodarka rozwija się ostatnio w tempie 4,8 proc., co stawia nas w rzędzie liderów Europy?

Otóż pewnie jednak się przyda, bo, jak powiada słusznie minister finansów, „nie jesteśmy wyspą”. Rząd, widząc co się święci, chce więc dorzucić trochę finansowego paliwa do pieca gospodarki.

Skoro banki nie ufają sobie nawzajem, kredytobiorcom w szczególności, eksport za chwilę siądzie, a inwestycje się skurczą, to trzeba użyć – uważa – innych środków, które podtrzymają popyt i odbudują zaufanie. Stąd pakiet gwarancji i poręczeń, dodatkowa akcja kredytowa dla małych i średnich firm (poprowadzi ją Bank Gospodarstwa Krajowego) oraz próba przyspieszenia wydatków z przyznanych nam już dawniej pieniędzy unijnych. Plan zresztą jest dłuższy, a rząd zapisał w nim potencjalne wydatki, gwarancje i poręczenia w wysokości 91,3 mld zł. Czy to wystarczy dla ...