POLITYKA

środa, 24 kwietnia 2019

Polityka - nr 40 (2927) z dnia 2013-10-02; s. 7

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Tydzień w polityce według Paradowskiej

Janina Paradowska

Szach? Mat?

Wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich, który prowadził obrady w trakcie pierwszego czytania społecznego projektu ustawy zaostrzającej przepisy antyaborcyjne, stawiał sobie na kartce kreseczki, ilekroć z trybuny padło określenie „zabijanie dzieci” (wymiennie: „mordowanie”). Gdy już dochodził do 40 kreseczek, zrezygnował, a kolejka mówców była jeszcze spora, choć sala świeciła pustkami, bo główny spektakl miał się odbyć w czasie stosowniejszym, podczas rannych głosowań. I odbył się: znów było zabijanie i mordowanie dzieci, demonstracyjne wychodzenie z sali i owacje na stojąco posłów prawicy dla sprawozdawczyni projektu pani Kai Godek (kobiety niewątpliwie politycznie przebojowej, a prywatnie zapewne także bardzo dzielnej, bo wychowującej dziecko z zespołem Downa – więcej s. 8). Brawo bił nawet Jarosław Kaczyński, który nie tak dawno wolał pozbyć się Marka Jurka, byle nie łamać „kompromisu aborcyjnego”. Teraz kompromis jest niemoralny, a moralność w PiS w takiej jest cenie, że prawi o niej surowo nawet przyłapany w sytuacji mocno dwuznacznej rzecznik partii Adam Hofman. Bez cienia zażenowania.

<...