POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 24 (3214) z dnia 2019-06-12; s. 50-51

Świat

Jędrzej Winiecki

Szczęście za płotem

W eurowyborach Duńczycy odprawili prawicowych radykałów. Ale cóż z tego, jeśli nawet socjaldemokracja przejmuje ich hasła.

Dania będzie miała swoje Guantanamo. Za trzy lata, nakładem ok. 90 mln euro, na bałtyckiej wysepce Lindholm – 6 ha piasku, drzew i traw – ma powstać ośrodek dla setki cudzoziemskich przestępców. Chodzi o tych, którzy odbyli już wyroki i powinni być z Danii wydaleni, ale z jakichś powodów, np. humanitarnych, to nie wchodzi w rachubę. Zamieszkają w budynkach laboratorium weterynaryjnego, wyposażonego jeszcze w boksy dla zwierząt i krematorium, gdzie od lat 20. XX w. prowadzono badania m.in. nad zarazkami wścieklizny, pomoru i pryszczycy.

Noce pensjonariusze będą musieli spędzać na wyspie, ale w ciągu dnia wolno im będzie przepłynąć promem do pobliskiego miasteczka. Oczywiste wątpliwości mają okoliczni mieszkańcy, nieprzygotowani na nowe sąsiedztwo. Widzą w Lindholmie właśnie jakąś wersję Guantanamo, amerykańskiej bazy wojskowej na Kubie, gdzie bez procesów trzymani są w zamknięciu obcokrajowcy podejrzani o terroryzm.

Zaniepokojone są również organizacje broniące praw człowieka. Chcą sprawdzać, czy instytucja będzie działała ...