POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 46 (2782) z dnia 2010-11-13; s. 94

Kultura / Współczesna Literatura Rosyjska

Anna Nasiłowska

Szczęśliwy dzień

Literacka kariera Aleksandra Sołżenicyna zaczęła się od publikacji w 1962 r. na łamach czasopisma „Nowyj Mir” niewielkiej powieści „Jeden dzień Iwana Denisowicza”. Od niej też rozpoczynamy nową serię wydawniczą POLITYKI.

Sołżenicyn, zwolniony z zesłania w 1953 r., był wówczas wykładowcą fizyki w Riazaniu i przygotowywał się do literackiej dokumentacji „cywilizacji łagrów”. Publikacja utworu o zwykłym dniu zwykłego więźnia Iwana Szuchowa możliwa była w ramach chruszczowowskiej odwilży. Ponoć to nie cenzura dopuściła tekst do druku, opinię w tej sprawie wydał sam Chruszczow. (W Polsce „Jeden dzień” ukazał się po raz pierwszy na łamach POLITYKI. Drukowaliśmy go w 5 odcinkach już w grudniu 1962 r.). Wkrótce jednak, za czasów Breżniewa, poruszanie tematu łagrów przestało być możliwe, a do kłopotów z drukiem doszło całkiem realne zagrożenie życia autora. Przyznanie Sołżenicynowi literackiej Nagrody Nobla w 1970 r. tylko rozsierdziło władze, które nie miały zamiaru pogodzić się z werdyktem Szwedzkiej Akademii. Sołżenicyn przez pewien czas mieszkał na daczy u Mścisława Rostropowicza, którego chroniła międzynarodowa sława wielkiego muzyka. Wreszcie w 1974 r., po publikacji części „Archipelagu GUŁag” w Paryżu, Sołż...