POLITYKA

Poniedziałek, 27 maja 2019

Polityka - nr 33 (2206) z dnia 1999-08-14; s. 34-35

Świat

Marek Ostrowski

Szekspir zmasakrowany

Angielski, "najłatwiejszy język, którym można mówić źle", chce poznawać coraz większa liczba ludzi na świecie. Czy na naszych oczach powstaje nowa wersja lingua franca, od Ameryki po Chiny, globalne narzędzie, które wyprze nasze języki narodowe, nie tak użyteczne, zaściankowe? 320 specjalistów z 20 krajów - współpracując poprzez internet - zredagowało właśnie nowy słownik angielskiego, który - jako pierwszy - traktuje ten język nie jako własność Anglików czy Amerykanów, lecz całego świata.

Bill Gates najpierw zniszczył większość swych rywali w przemyśle komputerowym, teraz zaczyna niszczyć język angielski. Tak szacowny dziennik londyński "Financial Times" rozpoczyna na pierwszej stronie informację o nowym słowniku angielskiego: Encarta World English Dictionary. Słownik jest imponujący: 400 tys. haseł, 3 tys. ilustracji, wydany równocześnie na ekologicznym papierze (2200 stron) i na płycie CD-ROM, stąd udział firmy Billa Gatesa (Microsoft), który połączył siły z wydawnictwem Bloomsbury w Londynie.

  • Globalna nowomowa - angielskie słówka, które już trafiły do słownika

Oskarżenie o masakrowanie języka angielskiego pochodzi od tradycjonalistów. Encarta World nie tylko nie stara się o zachowanie jakiejś poprawności, jakiejś normy angielskiego, lecz zbiera ze świata wszystko, komu co ślina przyniosła na język. Nawet jeśli ten język angielszczyznę tylko lizał z daleka od Anglii. Dotychczas z szacunkiem mówiło się o the Queen´s English, czyli języku angielskim w wydaniu królowej. Autorzy nowego słownika z góry założyli, że "the ...