POLITYKA

Piątek, 18 stycznia 2019

Polityka - nr 43 (3082) z dnia 2016-10-19; s. 45

Rynek

Rafał Woś

Sześciolatki na dorobku

Postawmy się rynkowi. Tylko mądrze.

Wyobraźcie sobie państwo, że spotykacie rodzica, który właśnie wysłał swoje sześcioletnie dziecko do pracy. I jeszcze jest z tego dumny. Tłumaczy, że tylko idiota chowa dzieci z dala od ekonomicznych realiów. Przecież im wcześniej taki brzdąc zacznie się ścigać z konkurencją na rynku pracy, tym lepiej dla jego przyszłej produktywności. Inaczej nam się chłystek rozleniwi i wyrośnie na nie wiadomo kogo.

Wcale się nie zdziwię, jeśli większość z państwa odpowie, że ten rodzic oszalał. I jak najszybciej należy o jego zamiarach zawiadomić odpowiednie władze. Dla większości z nas jest przecież oczywiste, że wysłanie dziecka do pracy w wieku sześciu lat to droga do wychowania analfabety. Który w dłuższym okresie najpewniej zasili szeregi bezrobotnych, a w najlepszym razie skończy jako uliczny sprzedawca. Ale neurochirurgiem albo fizykiem jądrowym na pewno nie zostanie.

A teraz proszę obiecać, że nie będziecie się denerwować. Otóż zauważcie państwo, że cały szereg ś...