POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 9 (2998) z dnia 2015-02-25; s. 44-45

Rynek

Urszula Szyperska

Szkieletor i inni

Nadzór budowlany nakazuje rozbiórkę kilkuset nielegalnych domów rocznie. Większość samowoli zgłaszają sąsiedzi.

Wiele osób ucieszyłaby rozbiórka „szkieletora” przy pl. Politechniki 4 w Warszawie, biurowca w niekończącej się budowie. Inwestor, spółdzielnia budowlano-mieszkaniowa Bratniak, gra na nosie władzom miasta. W umowie z prezydentem Warszawy i burmistrzem dzielnicy Śródmieście spółdzielnia zobowiązała się zakończyć budowę do sylwestra 2003 r., a nie wyszła jeszcze poza stan surowy. Co pewien czas wznawia roboty, żeby nie stracić pozwolenia na budowę (przerwa nie może sięgnąć 3 lat) i kolejny raz je zawiesza. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego Andrzej Kłosowski zapewnia, że w tym roku nie da się zbyć byle czym. Jeśli nie będzie wyraźnego postępu robót, inwestor straci pozwolenie.

Po prawdzie, nie powinien tego pozwolenia w ogóle dostać. Według decyzji lokalizacyjnej biurowiec miał nawiązywać do zabudowy przy zbiegu ulic Nowowiejskiej i Śniadeckich, mieć podobne gabaryty. Tymczasem w pozwoleniu na budowę dopuszczono postawienie budynku wyrastającego ponad sąsiednie kamienice, wyższego od nich o dwie kondygnacje i kopułę, stanowiącego dysonans w pierzei przy pl. Politechniki.

...

Załączniki

  • Samowole budowlane

    Samowole budowlane