POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 24 (2405) z dnia 2003-06-14; s. 40-42

Gospodarka / Upadek giganta

Mariola Balicka

Szklane domy

Skarb Państwa prywatyzując Domy Centrum w sposób, który wciąż budzi wątpliwości, wyzbył się olbrzymiego majątku. Przedsiębiorstwo przynoszące kiedyś zyski, dzisiaj już tylko pomnaża straty. Mimo to nabywcy najprawdopodobniej zrobili świetny interes.

W chwili prywatyzacji spółka miała m.in. 32 domy towarowe w 22 miastach. W PRL warszawski Wars i Sawa, poznański Okrąglak, katowicki Supersam czy łódzki Uniwersal były wizytówkami miast, symbolem socjalistycznego przepychu towarowego i celem pielgrzymek klientów z całego kraju. W III RP czas świetności przeminął. Przytłaczane konkurencją, nadgryzione zębem czasu, handlujące mydłem i powidłem, wymagały unowocześnienia i zmiany siermiężnego wizerunku. Nie wystarczały na to coraz skromniejsze zyski państwowej ciągle sieci. Potrzebny był inwestor z dużymi pieniędzmi.

Jednocześnie Domy Towarowe Centrum dysponowały dużym majątkiem w postaci gruntów i budynków w centrach największych miast. Kiedy ówczesny minister skarbu Emil Wąsacz postanowił sprzedać 70 proc. akcji DTC zarejestrowanej w Luksemburgu Spółce Handlowy Investments Centrum (HIC) za 106 mln zł (w ciągu 4 miesięcy HIC za 15,9 mln zł dokupić miał dalsze 10 proc.), wybuchł skandal. Według NIK, Skarb Państwa stracił na transakcji przynajmniej 85 mln zł. Według rzeczoznawców tylko grunty i&...