POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 23 (3163) z dnia 2018-06-06; s. 51-53

Świat

Ziemowit Szczerek

Szklane domy

Serbia chce wstać z kolan. Na początek w stolicy buduje nową stolicę.

Dubaj na Bałkanach! – myślałem, patrząc na wizualizację Belgrade Waterfront. Na razie jeszcze, co prawda, niewiele tu zapowiada przyszłe cuda architektury: można się snuć po błocie i krzaczorach, między rozpadającymi się dawnymi kolejowymi magazynami za starym dworcem, pachnącym jeszcze czasami Orient Expressu, starym tłuszczem z wyszynków i skisłym moczem. Po kryzysie uchodźczym znaleźli sobie tu miejsce do koczowania migranci, którym nie udało się przedostać do Unii.

To właściwie będzie nowe miasto w mieście, nowa stolica Serbii wewnątrz starej. Drapacze chmur, miasto jak z baśni, chrom-szkło, szeroki widok na Sawę, niedaleko jej ujścia do Dunaju. Najatrakcyjniejsze nieruchomości w Europie – kipi entuzjazmem strona internetowa projektu.

– To będzie nowa tożsamość Serbii – kipi również prezydent kraju Aleksandar Vučić, który rękami i nogami wspiera projekt. Wtóruje mu Sinisa Mali, prezydent Belgradu, i rozpędza się, utrzymując, że w tej – było nie było – wielkiej inwestycji dla superbogatych chodzi o przywrócenie zwykłym ...