POLITYKA

Piątek, 23 sierpnia 2019

Polityka - nr 11 (2850) z dnia 2012-03-14; s. 36-39

Raport

Bianka Mikołajewska

Szkoda ludzi

Gotowi są reprezentować klientów w walce o odszkodowania za wszystko. Od wypadków drogowych i kolejowych po spadek wartości gruntów sąsiadujących z odwiertami gazu łupkowego. Ale często to za ich działania należałoby się klientom zadośćuczynienie.

Niedzielny poranek 4 marca. Media informują o zderzeniu pociągów osobowych, do którego doszło w sobotnią noc pod Szczekocinami: zginęło 16 osób, 58 trafiło do szpitali. Podają numer telefonu, pod którym uzyskać można informacje o śmiertelnych ofiarach katastrofy, dowiedzieć się, do których szpitali przewieziono rannych. Na infolinię i do szpitali dzwonią dziesiątki osób. Także „doradcy” i „prawnicy”, którzy chcieliby dostać dane poszkodowanych lub ich bliskich, by – jak deklarują – zaoferować im pomoc. Pracownicy katowickiego Centrum Zarządzania Kryzysowego szybko orientują się, że to przedstawiciele firm specjalizujących się w dochodzeniu odszkodowań. Ostrzegają szpitale, by nie udostępniały im żadnych kontaktów. Ale sami nieświadomie w tych kontaktach pośredniczą.

Po katastrofie do CKZ zgłosiło się kilkudziesięciu psychologów, którzy chcieli udzielać ofiarom darmowej pomocy. Centrum dawało ich numery poszkodowanym. Jak ustaliła „Gazeta Wyborcza”, wśród wolontariuszy była Teresa Gens – znana psycholog, ale także – o czym zapewne wiedziało niewielu – przedstawicielka firmy Adversum, specjalizującej się w dochodzeniu odszkodowań. Za pomoc w uzyskaniu świadczenia firma pobiera ...