POLITYKA

Czwartek, 22 sierpnia 2019

Polityka - nr 36 (2468) z dnia 2004-09-04; s. 16

Komentarze

Marek Ostrowski

Szkody z odszkodowań

Żądanie od Niemiec reparacji wojennych to dziś pusta retoryka

Niemal cała polska opozycja domagała się w Sejmie uchwały zobowiązującej rząd do wyegzekwowania od Niemiec reparacji wojennych dla Polski. Żądanie reparacji łatwo trafia nam do przekonania, gdyż słusznie uważamy, że Polska poniosła w tamtej wojnie straty wyjątkowo wielkie, większe niż inne kraje, a odszkodowania na pewno nie wyrównały wyrządzonych nam przez Niemcy szkód. Nawiasem mówiąc, krzywd Rzeczpospolita i obywatele Kresów doznali także od ZSRR, tych krzywd też nie naprawiono. Ale wystawianie dziś rachunku krzywd – po 60 latach od wojny – musi budzić zdumienie w pokojowej, zjednoczonej Europie, która przez te lata zdążyła przeżyć niejedną rewolucję, obalić niejeden mur i usłyszeć słowa pojednania. Po pierwsze, trzeba sobie uświadomić, że nikt w Europie ani na świecie nie poprze ewentualnych polskich żądań. II wojna światowa jest rozdziałem historii zamkniętym w całości. Nie dałoby się (jak? przy milczącym przyzwoleniu głównych potęg świata?) wyizolować polskich tylko rachunków z powojennych układów obejmujących w sumie 60 czy ...