POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 23 (3213) z dnia 2019-06-05; s. 36-37

Społeczeństwo

Juliusz Ćwieluch

Szkoła liczenia

Przez trzy lata szkoła w Biskupicach funkcjonowała bez uczniów, bo kurator wziął sobie do serca słowa pani minister.

Bieżącą wodę do szkoły w Biskupicach doprowadzono 11 lat temu. Przy okazji oddano również toaletę wewnątrz budynku. Ale tego nie podkreślano, żeby nie uwypuklać wieloletnich zaniedbań. Pomimo podniesionego standardu szkoła nie była w stanie przyciągnąć więcej uczniów, bo w okolicy przestali się rodzić. Szkołę ostatecznie dopadła demografia i w 2016 r. podjęto decyzję o jej likwidacji. Okazało się jednak, że mała wiejska placówka zaplątała się w wielką politykę i przez kolejne trzy lata funkcjonowała bez ani jednego ucznia.

Niż

Procedurę likwidacji szkoły w Biskupicach rozpoczęła jej była absolwentka Marzena Urban-Żelazowska. Obecnie wójt gminy Sadowie. Jak podkreśla, nie było to nic osobistego. Szkołę i grono pedagogiczne wspomina życzliwie i z wdzięcznością. Uczyli dobrze, czego najlepszym dowodem jej osobista ścieżka edukacyjna wiodąca przez Technikum Przetwórstwa Owoców i Warzyw w Sandomierzu. Następnie studia, i to nie jedne. O bieganiu za potrzebą do latryny nie chce się wypowiadać, bo ...