POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 7 (9) z dnia 2017-06-27; Pomocnik Historyczny. 3/2017. Dzieje Indii; s. 72-75

Jan M. Długosz

Szpiedzy i słonie

Sztuka wojenna to nie było coś, do czego w starożytnych i średniowiecznych Indiach przywiązywano nadmierną wagę, stąd częste klęski i katastrofy w starciu z agresywnymi najeźdźcami.

Skąpe źródła. Historyk zajmujący się historią wojskowości Indii starożytnych i średniowiecznych napotyka podstawowy problem, wynikający z małej liczby źródeł o ściśle przyporządkowanej chronologii. Wielka i stara cywilizacja półwyspu pozostawiła po sobie zaskakująco niewiele kronik i prac historycznych, w których znaleźć można wiarygodne opisy organizacji armii i kampanii prowadzonych przez indyjskich władców. Brak ten w pewnej mierze uzupełnia „Arthaśastra”, traktat o polityce i wojnie, tradycyjnie przypisywany Kautilji (art. s. 27), doradcy Ćandragupty Maurji (ok. 321–297 p.n.e.), założyciela imperium Maurjów (art. s. 22).

Kręgi wojny i pokoju. Autor „Arthaśastry” opisowi wzorcowej armii i metodzie prowadzenia kampanii wojennej poświęca dwie z piętnastu ksiąg swego dzieła, choć sama wojna nie jest tu przedstawiona jako wyizolowany problem, lecz jedynie ostateczne i konieczne narzędzie prowadzenia polityki rozumianej jako budowa potęgi państwa. Stąd i w innych księgach dzieła można znaleźć wiele rad dotyczących tworzenia i wykorzystania ...