POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 46 (2680) z dnia 2008-11-15; s. 71-73

Kultura

Katarzyna Janowska

Sztuka Stuhrów

Jerzy Stuhr napisał książkę o przodkach. Maciej Stuhr, zajęty karierą, jeszcze jej nie czytał. Co łączy ojca z synem oprócz wspólnych występów w reklamie?

Jerzy i Maciej Stuhrowie grają razem w popularnej reklamie pewnego banku. Zamysł scenariuszowy reklamowej serii opiera się na przekonaniu, że dziś młody, przedsiębiorczy człowiek (w tej roli syn) nie musi już słuchać rad seniora rodu (ojciec), które i tak bywały absurdalne. Seniora zastąpił rzutki doradca finansowy. Twórcy zabawnie zrealizowanych reklamówek odwołują się do powszechnego przekonania, że w konfrontacji z błyskawicznie zmieniającym się światem mądrość przekazywana z pokolenia na pokolenie jest bezwartościowa.

Na przekór tej tezie Jerzy Stuhr w książce „Stuhrowie. Historie rodzinne” (ukaże się w połowie listopada) rekonstruuje dzieje swoich przodków, którzy pod koniec XIX w. przenieśli się z okolic Wiednia do Krakowa.

Jerzy Stuhr: – Przez lata unikaliśmy z żoną mówienia o naszej prywatności. Ta książka jest wyjątkiem. Uznaliśmy, że nie chodzi o prywatność, ale o pokazanie, jakie wartości budują na stałe w człowieku to, co najważniejsze. To, co sprawia, że wytyczamy sobie takie, a nie ...