POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 12 (12) z dnia 2011-11-09; Sztuka Życia według synów i ojców; s. 116-122

Sztuka bycia sobą

Adam SzostkiewiczAgnieszka Mazurczyk  [współpr.]

Szukaj nie dając się oszukać

Rozmowa z prof. Tadeuszem Bartosiem, filozofem, teologiem, publicystą, o życiu duchowym współczesnego człowieka, czyli o wierzących, niewierzących i poszukujących

Adam Szostkiewicz: – Pan był przez długie lata dominikaninem. Czego pan szukał w zakonie?
Tadeusz Bartoś: – Ja byłem wychowywany w środowisku katolickim, w duszpasterstwie młodzieży w Poznaniu, u dominikanów. W moim obrazie świata był silny komponent wartości religijnych. To było bardzo dawno temu, miałem 19 lat, gdy wstępowałem do zakonu.

Skoro szukał pan duchowych wartości w duszpasterstwie, to znaczy, że nie znajdował ich pan w domu?
Ludzie wszystkiego w domu nie znajdują. Zarówno jeśli chodzi o towarzystwo, jak i o religię. Dom to jest dom. A na msze idziemy już na zewnątrz. Uczyłem się w średniej szkole muzycznej w Poznaniu, liceum muzycznym, grałem na saksofonie i na innych instrumentach. U dominikanów też była piękna muzyka. To ich odróżnia od tradycyjnej muzyki katolickiej, która jest w gruncie rzeczy wiejskim zaśpiewem, bez rytmu klasycznej muzyki. Środowisko dominikanów było dla mnie czymś pociągającym.

Ja też się jako student otarł...

Dr hab. Tadeusz Bartoś, 44 lata, filozof, teolog, publicysta. W latach 1986–2006 w zakonie oo. dominikanów, obecnie profesor w Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku oraz dyrektor programowy Warszawskiego Studium Filozofii i Teologii. Opublikował m.in. „Tomasza z Akwinu teoria miłości” (2004), „Wolność, równość, katolicyzm” (2007), „Jan Paweł II. Analiza krytyczna” (2008), „W poszukiwaniu mistrzów życia. Rozmowy o duchowości” (2009) oraz „Koniec prawdy absolutnej. Tomasz z Akwinu w epoce późnej nowoczesności” (2010). W publicystyce krytycznie odnosił się do Kościoła jako instytucji władzy oraz do stanowiska duchownych w niektórych ważnych kwestiach społecznych, np. homoseksualizmu.