POLITYKA

Piątek, 26 kwietnia 2019

Polityka - nr 19 (2704) z dnia 2009-05-09; Polityka. Przyrodnik Polityki. Nr 3. Wiosna. Inteligent na wyprawie; s. 25-31

Wiktor Pawłowski

Szuwar

Zanim z lasu lub łąki wydostaniemy się na otwarte wody, często trafimy na szuwar, czyli pas roślinności nadbrzeżnej, porastający zazwyczaj brzegi podmokłe. O ile wody dostępne są z łódki, to penetracja szuwaru niemożliwa – i praktycznie (bagno, gęstwa), i prawnie (lęgowiska zwierząt). Za to nieruchomy obserwator może do woli nasłuchać się i napatrzeć domowych sekretów, głównie ptaków, usadowiwszy się na wyższym miejscu.

Rośliny szuwaru wyrastają z dna, lecz liście, kwiaty i owoce znajdują się ponad powierzchnią wody. Na wodach nie głębszych niż ok. 2 m, z dominującym oczeretem (sitowiem) nazywa się go szuwarem oczeretowym, na płytszych, z wieloma turzycami – turzycowym; niektórzy wyróżniają szuwar trzcinowy, bo i jest to jedyny w swoim rodzaju zespół roślinny – trzcinowisko. Obejmować ono może olbrzymie obszary, np. na jeziorze Druzno (ok. 15 km kw.). Ornitolodzy badający trzciniaki, przystosowane do gniazdowania na trzcinach, skarżą się nie tyle na uciążliwość pracy w wertykalnym gąszczu, ile na utratę orientacji – ani gwiazd, ani wyciągnąć głowę ponad trzciny; dopiero z własnymi systemami <...