POLITYKA

Poniedziałek, 25 marca 2019

Polityka - nr 45 (3185) z dnia 2018-11-07; s. 12

Ludzie i wydarzenia / Świat

Szwecja w kamaszach

Niedawny incydent z tajemniczą łodzią podwodną, którą mieli dostrzec na wodach koło Sztokholmu młodzi obozowicze (a służby zlekceważyły te doniesienia i nie powiadomiono o nich komisji obrony parlamentu), ożywił dyskusje na temat bezpieczeństwa Szwecji. W 2010 r. Szwedzi czuli się na tyle komfortowo, że – podobnie jak wiele innych państw – zrezygnowali z poboru do wojska, obowiązującego tu od 1901 r. I przeszli na armię całkowicie zawodową (co zresztą nie okazało się wystarczająco atrakcyjną profesją: dziś brakuje 7 tys. zawodowych żołnierzy). Po Donbasie i rosyjskiej aneksji Krymu zmieniono jednak zdanie – i w tym roku pobór powrócił. Zasadnicze zmiany są dwie: obowiązek dotyczy na równi kobiet i mężczyzn (jak w sąsiedniej Norwegii, stawianej za wzór), a w koszarach zainstalowano Wi-Fi.

W kamasze poszedł rocznik 1999. Sito było niezwykle gęste: do 90 tys. osób z tego rocznika wysłano bardzo szczegółową ankietę internetową do wypełnienia. 13 tys. z nich przeszło testy i&...