POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 38 (2621) z dnia 2007-09-22; s. 120-122

Ludzie / Obyczaje

Ewa Winnicka

Szwedzki dla początkujących

W pół roku nauczysz się zasad obowiązujących szwedzkich lekarzy. Uważaj jednak, mogą być dla ciebie szokujące.

Bardziej wnikliwy kandydat wie już na początku, że przemiana w lekarza szwedzkiego będzie wymagała znacznego poszerzenia horyzontów umysłowych. Rozumie to Dariusz, 37-letni kandydat z Łodzi, w poprzednim życiu zawodowym anestezjolog, kiedy czyta o pomyśle racjonalizatorskim pracowników pogotowia w mieście Umeå.

W wyniku wyjątkowej samowiedzy i wysokiej odpowiedzialności zaproponowali oni, by przy służbowych drzwiach wejściowych zamontować sprawny alkomat. Pracownik przychodziłby na swoją zmianę i dmuchał. Wydmuchanie 0,2 promila eliminowałoby z możliwości wykonywania zawodu danego dnia. Dariusz jest raczej przekonany, że to objaw samozniewolenia i braku indywidualizmu. To jest coś, uważa, do czego trudno będzie mu przywyknąć w nowym życiu zawodowym.

Jednak według specjalistów skandynawskich czas potrzebny do nauczenia się, jak być szwedzkim lekarzem, wynosi siedem miesięcy. Niezbędne są – zapewnienie kandydatowi odosobnienia z wyżywieniem, motywacja zbadana wstępnym testem i zdolności przyswajania języka szwedzkiego potwierdzone podczas pobytu próbnego. Potem realizuje się osiem godzin dziennie intensywnego przystosowywania plus obowiązkowa szwedzka TV, praca domowa i w ...