POLITYKA

środa, 26 czerwca 2019

Polityka - nr 42 (3081) z dnia 2016-10-12; s. 36-37

Społeczeństwo

Piotr Pytlakowski

Szwedzki łącznik z węgierskiej ambasady

Jak pewna wdowa oraz wiceburmistrz z PiS sprytnie przejmują władzę nad kamienicą na warszawskiej Ochocie.

W cieniu wielkiej afery reprywatyzacyjnej rozgrywa się jej mniejszy odprysk, czyli operacja przejęcia części kamienicy w Warszawie przy ul. Sękocińskiej 7. Historia jest dość typowa, ale i bardzo pouczająca.

Otóż, w budynku znajduje się dwanaście lokali czynszowych, pięć własnościowych i jeden użytkowy. Do niedawna domem zarządzała wspólnota mieszkaniowa złożona z właścicieli mieszkań oraz gminy Ochota.

W 2012 r. część kamienicy oddano spadkobiercom przedwojennej właścicielki Karoliny Sikorskiej. Dlatego tylko część, bo pięć mieszkań prawdopodobnie jeszcze w latach 80. wykupili lokatorzy, zgodnie z ówczesnym prawem za 20 proc. wartości. Przynajmniej trzy z nich zostały potem sprzedane na rynku wtórnym już po cenie rynkowej. Jednym z nabywców był Mateusz Dembiński, do niedawna – z woli mieszkańców – członek zarządu wspólnoty mieszkaniowej.

Dembiński o tym, że nie jest już członkiem zarządu, dowiedział się przypadkiem. Okazało się, że 6 sierpnia 2012 r. w kancelarii notarialnej Roberta Sutowskiego odbyło się zebranie wspólnoty. Z aktu notarialnego wynikało, że zebranie otworzył niejaki Paweł Puławski, który oświadczył, że członkowie ...