POLITYKA

Czwartek, 21 lutego 2019

Polityka - nr 21 (3111) z dnia 2017-05-24; s. 16-18

Polityka

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Ta okropna Platforma

Dopóki Platforma była słaba, wyśmiewano się z niej. Kiedy się wzmocniła w sondażach, jest atakowana ze wszystkich stron bardziej niż PiS. Zaczyna powracać atmosfera z 2015 r., w której Kaczyński dostał na tacy pełnię władzy.

Podczas jednej z dyskusji w TVN24 o wyborach we Francji działaczka Partii Razem Julia Zimmermann stwierdziła – wyraźnie w tonie troski i przestrogi – że jeśli teraz wygra Macron, to za pięć lat na pewno zwycięży Le Pen. Dodajmy, że była to już druga tura i do wyboru oprócz Macrona była Le Pen. To osobliwe rozumowanie jest stosowane także na użytek krajowej polityki. Marek Beylin, publicysta „Gazety Wyborczej”, napisał niedawno, że jeśli za dwa i pół roku z PiS wygra PO, to w następnych wyborach znowu zwycięży PiS. Jak należało rozumieć, z tego powodu zwycięstwo Platformy jest niepożądane.

Zwyżka sondażowa partii Schetyny, po krótkim okresie zadowolenia z „dokopania” Kaczyńskiemu, sprowokowała falę żalów i wątpliwości. Całkiem poważni komentatorzy wygłaszają dziwne tezy: że to źle, iż Platformie wzrosło, bo teraz spadnie, że wzrosło niesłusznie, bo PO „nic nie robi”, a pomógł jej Tusk (notabene współtwórca i wieloletni lider tej ...