POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 34 (3023) z dnia 2015-08-19; s. 7

Ludzie i wydarzenia / Świat

Tajemnice serwera

Nad głową Hillary Clinton, faworytki do demokratycznej nominacji prezydenckiej w USA, gromadzą się chmury. Kłopotów przysparzają jej służbowe maile, które jako sekretarz stanu, czyli szefowa amerykańskiej dyplomacji, wysyłała i otrzymywała, używając prywatnego serwera, pozostającego poza kontrolą państwowych informatyków. Sprawę bada FBI, ponieważ wśród nieszczęsnych listów były i takie, które specsłużby określiły jako ściśle tajne. Jest tu jednak wiele niejasności. Nie wiadomo np., kiedy korespondencję zakwalifikowano jako tajną i czy ktoś – z otoczenia Clinton? – przed przekazaniem listów śledczym nie zlikwidował klauzuli tajności, aby uwiarygodnić poprzednie zapewnienia ówczesnej pani sekretarz, że tajemnice państwowe nie trafiały w niepożądane miejsca.

Sondaże pokazują rosnącą nieufność Amerykanów do byłej pierwszej damy, a wśród demokratów – wzrost poparcia dla najsilniejszego dotąd rywala do nominacji, lewicowego senatora Berniego Sandersa. Możliwość kandydowania zasygnalizował również wiceprezydent Joe Biden. Obu jednak nie daje się większych szans. Sanders deklaruje się jako socjalista, co eliminuje go z konkurencji, a za 72-letnim Bidenem ...